Polecieć do Chin i nie zobaczyć Muru Chińskiego? Nie ma takiej opcji! Jest tylko jeden problem. Dokładnie tak samo myślą miliony turystów, którzy co roku odwiedzają ten kraj (zresztą nie ma czemu się dziwić), a to oznacza dzikie tłumy i przepychanie się łokciami, by przejść dalej, ale czy to jest konieczne? Nie, wystarczy odpuścić sobie wycieczkę na Badaling, który jest najpopularniejszym odcinkiem muru, a w zamian wybrać inny odcinek. My postanowiliśmy pojechać do Mutianyu. Jest to odcinek, który nie jest bardzo daleko od Pekinu, ale ludzi jest tutaj znacznie mniej.