Górujący nad Sycylią wulkan, jej wysokość Etna, jest chyba obowiązkowym punktem dla każdego podróżnika, który postanowi odwiedzić tą włoską wyspę. Cześć osób wybiera wycieczki zorganizowane, część korzysta z autobusów turystycznych, inni wypożyczają samochody i skutery, a ja w swoim artykule opiszę, na własnym przykładzie, jak ja zorganizowałem wycieczkę za niewielką cenę korzystając z transportu publicznego.
Kilka słów wprowadzenia
Jej wysokość Etna, chyba najbardziej charakterystyczny wulkan w Europie. Jego wierzchołek, w niewielkiej odległości od morza wznosi się na wysokość ponad 3300m n.p.m. Nie jest to jednak stała wysokość i zmienia się ona wskutek działalności wulkanicznej.
Wulkan posiada cztery główne kratery, na które można czasami wspiąć się wraz z przewodnikiem. Słowo czasami jest tutaj kluczowe i nie radziłbym z góry planować, że to się uda podczas Twojego wyjazdu. Należy pamiętać, że Etna jest jednym z najbardziej aktywnych wulkanów świata. To czy uda się wyjść w okolice kraterów centralnych zależy od ich aktywności, która jest stale monitorowana. Podczas mojego pobytu na Sycylii, wulkan był względnie spokojny (kwiecień 2024), niemniej jednak od połowy czerwca, aktywność wulkanu wzrosła i praktycznie nie ma tygodnia, by nie dochodziły informacje o niewielkich erupcjach z krateru Voragine.
Na wulkanie, oprócz czterech głównych kraterów znajduje się około 270, nieaktywnych już stożków, które powiedzmy, że przy podejściu Polaków i Włochów można samodzielnie zwiedzać.
Bezpieczeństwo
Zapewne niektórzy mogą zastanawiać się, dlaczego ludzie zamieszkują teren w pobliżu wulkanu? W odległości zaledwie do 30km teren zamieszkany jest przez ponad 1 000 000 osób, a w odległości 100km, to już łącznie ponad 3 000 000 mieszkańców. Do tego ogromne ilości turystów. Czy to może zakończyć się ogromną katastrofą?
Otóż nie. Albo raczej nic nie wskazuje na to, by do takowej katastrofy miało dojść. Etna ma to do siebie, że jak ja to mówię ,,pierdzi sobie” w postaci wyrzutów gazów wulkanicznych, a czasami wyrzuci z siebie nadbagaż w postaci mniejszej lub większej erupcji. Niezaprzeczalnym faktem jest to, że potężniejsze erupcje sieją ogromne zniszczenie, ale Etna odpowiedzialna jest za niewielką liczbę ofiar.
Prawdopodobnie najpotężniejsza erupcja miała miejsce w 1669 roku, podczas której została zniszczona część Katanii, ale nikt przy tym nie stracił życia.
Ogólnie do tej pory udokumentowana jest śmierć 77 osób. Najpoważniejsza tragedia miała miejsce w 1843 roku, gdy lawa spowodowała eksplozję pary wodnej w cysternie w miejscowości Bronte. W wyniku wypadku zginęło 59 osób

W zamian za swoją aktywność, niejednokrotny paraliż Katanii (w tym lotniska) i częstą konieczność sprzątania po opadnięciu pyłu wulkanicznego, Etna oferuje bardzo żyzne gleby oraz bazalty wulkaniczne, które na Sycylii pełnią role budulca. Do tego nie każdy wie, ale w zimie na zboczach Etny znajduje się niewielki kurort narciarski.
W ogóle Etna wydaje się najmniejszym problemem na Sycylii. Dużo większym problemem są susze i braki wody, które wynikają również z przestarzałej kanalizacji miejskiej (to dotyczy bardziej Katanii). Pomimo tego, że byłem na Sycylii w kwietniu, to już wtedy braki wody dawały się tak we znaki, że władze Katanii opublikowały plan, która dzielnica danego popołudnia i nocy nie będzie miała dostępu do bieżącej wody.
Patrząc z perspektywy całych Włoch, również i w tym przypadku Etna, podobnie zresztą jak sąsiadujący z nią wulkan Stromboli, nie stanowi dla rządu i mieszkańców większego kłopotu. Z dużo większą obawą patrzy się na coraz bardziej aktywną kalderę Campi Flegrei.
Ale wracając do tematu Etny i podróży. Zakładając, że przestrzegane są zasady bezpieczeństwa… no może z jednym małym naruszeniem, ale o tym później, nic złego nie powinno się zdarzyć. Mogą Cię co najwyżej buty obetrzeć.

Kiedy jechać?
Wycieczka na Sycylię i na Etnę to trochę sztuka kompromisu. Głównym problemem jest wysokogórski klimat, który panuje na Etnie. W zimie wyjście na Etnę bez zimowego sprzętu jest niemożliwe. W lecie natomiast pogoda na Etnie jest dość przyjemna, ale za to na dole, w Katanii panują ogromne upały i jak wcześniej wspomniałem susze. Do tego należy też liczyć się z tym, że w sezonie wszędzie są tłumy ludzi.
Moim zdaniem najlepszym okresem jest późna wiosna i wczesna jesień. W przypadku mojego wyjazdu, w Katanii temperatury oscylowały wokół przyjemnych 25st. Na Etnie temperatura była w okolicy 10st. Natomiast też trzeba się liczyć z możliwymi opadami śniegu. Dosłownie parę dni po przylocie do Polski, na kamerce, która nadaje na żywo, ponownie było widać śnieg, myślę, że spokojnie od wysokości 2000m n.p.m.

Jak dojechać?
Opcji dojazdu na Etnę jest kilka. Każdy z nich krótko omówię, zakładając oczywiście wyjazd z centrum Katanii, a za miejsce docelowe uznam dolną stację kolejki krzesełkowej Funivia dell’Etna.
- Samochód / skuter – w Katanii bez problemu można wypożyczyć samochód lub skuter. Dojazd w jedną stronę zajmuje około godzinę. Oficjalne parkingi kosztują 6 Euro.
- Rower – opcja delikatnie mówiąc dla kozaków. Odległość może i nie jest imponująca, bo około 37km w jedną stronę, ale za to suma przewyższeń to aż 1927 metrów. Być może brzmi absurdalnie, ale spotkałem rowerzystów walczących z podjazdem.
- Wycieczki zorganizowane – na Sycylii jest wiele małych, lokalnych biur podróży, które organizują wycieczki na Etnę. Ceny są bardzo zróżnicowane i zależą od tego co wycieczka zawiera. Niektóre z nich zawierają wyłącznie dojazd na parking pod wyciągiem, inne zaś w swojej cenie mają wyjazd kolejką i dalej terenowymi busami, a jeszcze inne wyjście na najwyższy możliwy w danym dniu punkt wulkanu (jak wcześniej wspomniałem, nie zawsze jest to krater centralny)
- Autobusy Tourist Service – autobusy jeżdżące spod bazyliki św. Agaty. Bardzo droga opcja, koszt jednodniowego biletu to aż 31 euro.
- Autobus AST – najtańsza opcja i z niej postanowiłem skorzystać. Patrząc na opinie i znając podejście Włochów miałem sporo obawy czy uda mi się pojechać, bo jest tylko jeden autobus dziennie w kierunku Etny i z powrotem.
Autobus odjeżdża o 8:15 z dworca autobusowego zlokalizowanego na placu Giovanni XXIII, ale sugeruję być tutaj znacznie wcześniej, ponieważ sprzedaż biletów w punkcie odbywa się tylko na dany dzień. Podobno da się bilety kupić również online, ale poziom skomplikowania aplikacji mnie przerósł.
Ja w punkcie sprzedaży biletów byłem około 6:30 i nie miałem żadnego problemu z zakupem. Nim ustawiłem się w kolejce poszedłem jeszcze na dworzec kolejowy do kawiarni i toalety. A w kolejce przy stanowisku trzeba się ustawić, ponieważ po przyjeździe autobusu panuje lekko mówiąc chaos, zwłaszcza, że z racji dużego zainteresowania podstawiono drugi autokar.
Chaos potęgował fakt, że o ile rano bilety kupuje się w punkcie AST, tak przed odjazdem sprzedażą zajmuje się kawiarnia. No i przyznam, że tak około 30min przed odjazdem kolejka do biletów była zacna.
Podczas przejazdu na Etnę mieliśmy jeden przystanek, podczas którego można kupić sobie śniadanie.
Przystanek końcowy i początkowy zlokalizowany jest około 500m od wyciągu. Ważne jest, żeby nie sugerować się informacjami w Internecie na temat godziny powrotu, ponieważ może ona ulec zmianie i za każdym razem kierowca informuje o której godzinie należy być z powrotem przy autokarze. I jest to również o tyle ważne, że jeżeli nie zdąży się na autobus, to jedynym ratunkiem są autobusy wymienione w punkcie 4.
Cena przejazdu autobusem AST to zaledwie 6,6 euro w obie strony. Poniżej wklejam też link z lokalizacją punktu sprzedaży biletów.
Eksploracja wulkanu
Po dojeździe pod kolejkę są właściwie dwie możliwości. Jeżeli ktoś ma solidną kondycję może spróbować swoich sił z podejściem. Podejście zaczynamy na wysokości 1900m. Podczas 2,5km pokonujemy różnicę wysokości około 600m. Być może nie wygląda to jakoś wybitnie ciężko, jednak należy zdać sobie sprawę z tego, że chwilę wcześniej byliśmy na poziomie morza. Jest to jeden z powodów dla którego nie wybrałem tej opcji zwiedzania i w sumie możliwe, że to była dobra decyzja, bo początkowo najmniejsze podejście powodowało u mnie zadyszkę.
Drugą opcją jest opcja wyjazdu kolejką na wysokość 2500m. Jest to droga opcja, bo bilet kosztuje 50 euro dla dorosłych i 30 euro dla dzieci. Niestety nie ma możliwości zakupu biletu wyłącznie w górę lub w dół. Trochę szkoda, bo gdyby była taka opcja, to prawdopodobnie miałbym czas, by na spokojnie, chociaż w jedną stronę nie korzystać z tego typu ułatwienia.
Kupując bilet od razu należy zdecydować czy po wyjeździe będziemy korzystać z ,,autobusów” terenowych (w zimie ratraki), które wywożą w pobliże krateru Barbagallo, który znajduje się około 2900m n.p.m. Jest to krater, który znajduje się najbliżej kraterów centralnych. Koszt biletu Combo na wyciąg i przejazd na krater to 78 euro. W cenie jest przewodnik. Również w tym przypadku uważam, że brakuje możliwości zakupu biletu w jedną stronę


Ostatecznie podczas mojej ,,wyprawy” na Etnę, skorzystałem tylko z wyciągu. Teoretycznie powyżej górnej stacji kolejki nie można samodzielnie się poruszać, niemniej jednak mam wrażenie, że nikt sobie z tego zakazu nic nie robił. Nawet w sytuacji, gdy spotkałem przewodnika na swojej drodze i już myślałem, że będą problemy, to ten z uśmiechem na twarzy przywitał się ,,ciao, ciao” i poszedł dalej w swoją stronę.
Być może wynika to z tego, że kręciłem się po względnie bezpiecznej strefie. Wspiąłem się na krater Laghetto, następnie po zejściu okrążyłem krater Cisternazza. Warto podejść na skraj przepaści, która znajduje się koło Cisternazza. Widać z niej niesamowite pole lawowe, które uświadamia z jaką potęgą natury mamy do czynienia.
Ogólnie podczas wycieczki nie spieszyłem się nadto, przez co w pewnym momencie uświadomiłem sobie, że nie mam szansy dojść na wspomniany krater Barbagallo. Postanowiłem więc wrócić do górnej stacji kolejki, gdzie znajduje się bar, w którym kupiłem całkiem niezłe sycylijskie piwo, po czym wyszedłem na zewnątrz i relaksowałem się podziwiając widoki.
Przyszła mi nawet pewna refleksja na temat różnicy wysokości. Siedząc w miejscu, w którym byłem, czyli na wysokości około 2500m n.p.m. widzę port w Katanii. To tak jakby siedzieć na Rysach i widzieć Gdańsk. Różnica jest taka, że z Rysów do Gdańska jest 586km w linii prostej, a z Etny do Katanii zaledwie 25km.
Po zjeździe kolejką korzystając z czasu pozostałego do odjazdu autokaru, postanowiłem podejść na niewielki krater Silvestri, który znajduje się zaraz przy parkingu.

Dobra, wspomniałem, że ja kręciłem się po względnie bezpiecznej strefie, ale co z kraterami centralnymi? W Internecie spotkałem się z kilkoma polskimi relacjami z ,,dzikiej” wyprawy na szczyt Etny. Osobiście nie popieram takich zachowań. Należy pamiętać, że Etna jest aktywnym wulkanem. Stożek krateru ulega ciągłym przemianom, raz się wypiętrza, innym razem wprost przeciwnie. Przewodnicy, którzy prowadzą grupy na krater centralny być może i są drodzy, ale znają wulkan, są tam kilka razy w tygodniu, mają kontakt z odpowiednimi służbami i wiedzą czy wyjście na kratery centralne jest bezpieczne, jeżeli tak to na jaki krater. Znają tez teren i wiedzą, gdzie grunt może się zapaść i jak należy takie miejsce ominąć. Dodam tylko, że w dniu mojej wycieczki, wyjście na krater centralny było całkowicie zabronione.
W swoim artykule wspomniałem o tej najbardziej komercyjnej części wulkanu, bo tylko na nią miałem czas. W przyszłości chciałbym wrócić na Sycylie i poświęcić parę dni na okrążenie Etny i zobaczenia licznych grot i starych stożków.

Co zabrać na wycieczkę
Podstawowa i najważniejsza rzecz to woda, a w lecie wręcz bardzo duża ilość wody. Do tego prowiant, który wzmocni podczas wycieczki.
Kwestia ubrań jest uzależniona od pory roku. W przypadku okresu przejściowego trzeba ubrać się typowo jak w góry, czyli na cebulkę. W moim przypadku były to spodnie z odpinanymi nogawkami (ostatecznie ich nie odpiąłem), bluza termo plus polar. Niezależnie od pory roku warto mieć ze sobą jakieś nakrycie głowy.
Jeżeli chodzi o buty. Różne są szkoły, ja zabrałem buty trekkingowe wysokie i uważam, że to był rozsądny wybór, natomiast nie wyobrażam sobie, żeby takie buty ubrać w lecie.
Warto też podkreślić, że na miejscu można wypożyczyć zarówno buty (5 euro), jak i kurtkę (5 euro) i skarpety trekkingowe (3,5 euro). Wypożyczalnia zarzeka się, że sprzęt za każdym razem jest dokładnie czyszczony i dezynfekowany.
Wychodząc w wyższe partie wulkanu konieczne jest posiadanie kasku ochronnego (zazwyczaj w cenie wycieczek).
W przypadku zimowej wyprawy niezbędny jest odpowiedni ekwipunek, ale to myślę, że osoby chodzące zimą po górach, zdają sobie z tego sprawę, więc chyba nie trzeba się rozpisywać na ten temat. Osobiście uważam, że osoby bez wprawy w zimowych wędrówkach górskich nie powinny wybierać się na zaśnieżoną Etnę.

Dzięki za przeczytanie artykułu. Opisałem w nim chyba dość szczegółowo temat związany ze zwiedzaniem przepięknego wulkanu jakim jest Etna. Jeżeli masz jakieś pytania, albo uwagi, pisz śmiało!






Cześć fajny wpis o wejściu na Etnę i zdjęcia również. Kurcze drogo, ja mam niestety skręcone kostki, ale bardzo chciałabym choć trochę zobaczyć Etnę. Nie musi być wysoko. Chciałabym wykupić nocleg w Hostelu obok. Teraz pytanie, czy przy samych hostelu jest co zobaczyć, ewent wjechać to kolejką do góry i tam chwilkę podeptać, czy uważasz że to bez sensu, chciałabym do jakiś grot przy Etnie, ale to chyba daleko. Czy jest sens kupić tylko wjazd wyciągiem? Pozdrawiam Basia
Cześć! Dzięki za miłe słowa, cieszę się, że wpis spodobał się Pani.
Przykra sytuacja jeżeli chodzi o kostki 😦 Na dole pod wyciągiem są chyba dwie opcje noclegowe. Zaraz koło nich są dwa kratery, w tym krater Silvestri, który raczej bez problemu jest dostępny dla każdego. Niestety spod samej dolnej stacji nie są widoczne główne kratery Etny.
Jeżeli chciałaby Pani podjechać jak najbliżej, to polecam wyjechać wyciągiem z opcją podjazdu busem terenowym. Busy te mają przystanek na Terre del Filosofo z którego jest przepiękny widok na główne kratery (zakładając ładną pogodę). Założenie tych busów jest takie, że ludzie idą na krater Barbagallo, ale nic nie stoi na przeszkodzie, by siąść sobie na ławkach, które są przy przystanku busów i podziwiać piękno tego wulkanu. Trzeba tylko pamiętać, że aby wejść do busa trzeba pokonać dość wysokie stopnie, nie wiem na ile byłoby to dla Pani problemem.
No i trzeba pamiętać o cieplejszym ubraniu, bo jednak są to okolice 3000m npm.
Pozdrawiam,
Krzychos
Ładne zdjęcie i fajny opis. Dzięki i pozdrawiam)