Ho Chi Minh, ile dni?

Planujesz wyjazd do Wietnamu? Zastanawiasz się jak go zorganizować i ile dni spędzić w Ho Chi Minh City? A może szukasz informacji o atrakcjach w tym największym wietnamskim mieście? A może zwyczajnie szukasz podróżniczej inspiracji? Jeżeli odpowiedź na którekolwiek pytanie brzmi tak, to ten artykuł jest właśnie dla Ciebie

  1. Wstęp
  2. Dzień 1 i 2 – Przelot do Wietnamu.
  3. Dzień 3 – Ścisłe centrum.
  4. Dzień 4 – Chinatown i nie tylko.
  5. Dzień 6 – Tunele Cu Chi.
  6. Dzień 6 – Delta Mekongu.
  7. Dzień 7 – Pustynie.
  8. Dzień 8 i 9 – Powrót do Warszawy.
  9. Dzień XYZ – Czyli co poza Ho Chi Minh?

Wstęp

Ho Chi Minh City to największe miasto w Wietnamie. Liczy sobie około 7mln mieszkańców. Jest to także ważny ośrodek przemysłowy i węzeł komunikacyjny. Lecąc do Wietnamu istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że będziesz wybierać lotnisko docelowe właśnie w Ho Chi Minh albo w Hanoi.
No chyba, że uda Ci się upolować promocję w biurze podróży i wylądujecie na wyspie Phu Quoc. Warto rozglądać się za takimi last-minute, bowiem czasami biura podróży ze współpracą z PLL LOT oferują bilety w jedną stronę z lub na wyspę za śmieszną cenę. A z wyspy tej tanio dolecicie już do Sajgonu lub Hanoi.

Podobnie jak w poprzednim artykule, który dotyczył organizacji wyjazdu do Hanoi i do którego przeczytania zachęcam, w tym artykule, dla ułatwienia będę uwzględniał aktualny (10.11.2024) rozkład lotów linii Emirates i Qatar Airways i założę, że wylot i powrót realizujemy z Warszawy. Ponownie podkreślam, że nie jest to forma współpracy z liniami lotniczymi. Koniecznie przed wylotem sprawdźcie ceny w innych liniach lotniczych oraz z pozostałych lotnisk w regionie (Kraków, Budapeszt, Berlin, Wiedeń, Praga).

Artykuł napisany jest na podstawie moich doświadczeń z wyprawy w 2023 roku, ale nie odwzorowuje on mojego planu. Przy okazji zapraszam do przeczytania pełnej relacji z wyprawy.

Dla poszukujących szybkiej informacji, mogę już zdradzić, że na zwiedzanie samego Ho Chi Minh potrzebujecie maksymalnie trzy dni. Dodając okolice miasta wyjdzie, że potrzebujecie około tygodnia na zobaczenie Sajgonu.

Dzień 1 i 2 – Przelot do Wietnamu.

Nie ma to jak jesienny poranek. Ciemno wszędzie, zimno wszędzie, mgła taka, że nie widzisz walizki, którą za sobą ciągniesz, a do tego wiatr, który potęguje te wspaniałe odczucia. Na szczęście właśnie idziesz na pociąg, autokar, samolot, autostop albo inny dyliżans, który podrzuci Cię do Warszawy… No chyba, że jesteś z Warszawy, no to trudno, po prostu ten epicki etap podróży Cię ominie.
Gdy już odszukasz się na rozkopanej Zachodniej i wsiądziesz w pociąg jadący na lotnisko Chopina dochodzi do Ciebie, że to już koniec. Od teraz jedynym momentem, gdy poczujesz zimno będzie przejście przez rękaw do samolotu. Przepiękne uczucie… No chyba, że pociąg skierują na niewłaściwy tor, co jest sytuacją regularną i będziesz musiał się przesiąść. Wtedy poczujesz jeszcze raz polską złotą jesień.

Wylot samolotu linii Emirates z Warszawy następuje o 13:40.
Przelot do Dubaju trwa około 5,5h, chyba, że Iran zamknie przestrzeń powietrzną to około 6-6,5h.
Na pokładzie zjecie smaczne jedzonko, wypijecie drinka, piwko, winko, sok pomidorowy, oglądniecie po raz setny Harrego Pottera lub Shreka lub co tam Wam przypadnie do gustu, bo jest w czym wybierać.

Przylot do Dubaju następuje o 22:20 i niestety tutaj jest największy minus tej imprezy. Mianowicie czeka Was ponad 11h przesiadki. Niestety o tej porze w Dubaju nie za bardzo jest co robić, metro nie kursuje w nocy, także średnio bym powiedział.
Niestety drodzy faceci, taka przesiadka uderza po kieszeni, bo są dwie możliwości: Idziecie ze swoimi kobietami na shopping albo kupujecie wstęp do któreś poczekalni typu premium. Zazwyczaj Wasze kobiety wybiorą obie opcje.
My wykupiliśmy sześciogodzinny wstęp do Plaza Premium Lounge. W poczekalni znajdują się komfortowe fotele do spania, bar, nielimitowane przekąski i napoje bezalkoholowe oraz co bardzo ważne w podróży, możliwość skorzystania z bezpłatnego prysznicu.
Niestety ta przesiadka jest największym minusem podczas przelotu tylko Emirates, dlatego proponuję rozważyć pierwszy lot liniami FlyDubai, które mają wylot z Warszawy o 20:35, przylot do Dubaju o 05:40, co skraca przesiadkę do niecałych czterech godzin. Tylko, że tracimy komfort podróży na pierwszym etapie. Wylot z Dubaju do Ho Chi Minh zaplanowany jest na 09:45. Lot do Sajgonu trwa 7h, więc wiecie co robić w międzyczasie. W Sajgonie lądujemy o 19:35, co jest ponownym minusem, ponieważ nim wyjdziecie z lotniska będzie najwcześniej 21-21:30.
Dobra, wiem, że jest to poplątane, poniżej wstawiam tabelkę, która jest wyraźniej pokazuje opcje podróży:

LiniaEmirates
WylotSkądPrzylotDokąd
13:40WAW22:20DXB
Czas na przesiadkę i świecidełka11:15
09:35 (+1d)DXB19:35SGN
LiniaEmirates / FlyDubai
WylotSkądPrzylotDokąd
20:35WAW05:40 (+1d)DXB
Czas na przesiadkę i świecidełka03:55
09:35 DXB19:35SGN

Qatar Airways wypada w tym przypadku znacznie lepiej.
Wylot z Warszawy zaplanowany jest na 08:40 lub 14:35. Lot do Dohy trwa pół godziny krócej niż do Dubaju. W obu przypadkach czeka nas około cztery godziny przesiadki, także jest to zgodne z rozsądkiem. Faceci w międzyczasie coś zjedzą, porównają ceny alkoholi, tytoniu i elektroniki na strefie wolnocłowej (ale zapewne ich nie kupią), a kobiety zajmą się świecidełkami i szukaniem argumentów, by zrobić zakupy. Zazwyczaj będzie to argument ,,kup mi to” i mina kota ze Shreka. W pierwszym przypadku przylot do Sajgonu następuje o 07:15, w drugim o 13:05, więc już można coś zwiedzić.
Warto też rozważyć możliwość wylotu z Warszawy o 08:40, ale zrobienie około dziesięciogodzinnej przesiadki w Doha, od 16:20 do 02:00. Przylatujesz wtedy do Sajgonu o 13:05, ale masz możliwość przejścia się na popołudniowo-wieczorny spacer po Doha.

LiniaQatar Airways – Opcja 1
WylotSkądPrzylotDokąd
14:35WAW22:15DOH
Czas na przesiadkę i świecidełka03:45
02:00 (+1d)DOH13:05SGN
LiniaQatar Airways – Opcja 2
WylotSkądPrzylotDokąd
08:40WAW16:20DOH
Czas na przesiadkę i świecidełka03:50
20:10DOH07:15 (+1d)SGN
LiniaQatar Airways – Opcja 3
WylotSkądPrzylotDokąd
08:40WAW16:20DOH
Czas na przesiadkę i świecidełka09:40
02:00 (+1d)DOH13:05SGN

Skoro już wylądowałeś w Sajgonie, to teraz czas na sporą kolejkę do kontroli paszportowej. Gdy już uda się ją przejść, a następnie odebrać bagaż, możecie ruszać w miasto. Proponuję jeszcze wcześniej kupić kartę SIM, przyda się.
Do centrum Sajgonu dojedziecie autobusami linii 109 lub 152. Ten pierwszy jest autobusem skierowanym głównie pod obsługę turystów. Koszt przejazdu to 20 000VND.
Druga linia jest nieco mniej komfortowa, koszt przejazdu to 6 000VND plus bagaż również 6 000VND. Linia kursuje co 15-20min w godzinach 05:15-19:00. Przejazd trwa 50-90min.

Kolejną opcją, do której przyda Wam Ci się wspomniana karta SIM to przejazd Grabem, czyli odpowiednikiem Bolta.
Można też zrobić tak jak my, czyli jeszcze przed wylotem z Polski, zarezerwowaliśmy transfer prosto pod hotel.

Ze względu na to, że nie wiem, którą opcję wybierzesz, profilaktycznie nie będę nic planować na ten dzień. A kto wie, może tak jak i my będziesz musiał szukać innego hotelu, o czym wspominałem w pełnej relacji z podróży. Ale zdecydowanie nie życzę nikomu takiego początku wyjazdu, dlatego, w szczególności w Wietnamie, bardzo dokładnie weryfikuj opinie, nie tylko na booking, ale również na innych portalach rezerwacyjnych oraz na google i tripadvisor.

Dzień 3 – Ścisłe centrum.

Nie wiem czy pisząc o Sajgonie można napisać, że znajduje się w nim konkretne centrum, ale z perspektywy turysty takowe może być wyznaczane przez Pałac Zjednoczenia i jego okolice. W pierwszej kolejności proponuję udać się do Pałacu Zjednoczenia. Jest to sporych rozmiarów budynek z 1966 roku. Wewnątrz pałacu czas zatrzymał się w miejscu w 1975 roku.
Zwiedzanie rozpoczyna się w części oficjalnej, gdzie znajdują się sale bankietowe oraz gabinety niegdysiejszych najważniejszych osób w Państwie.  Na pierwszym piętrze znajduje się część mieszkalna z sypialniami, salonem gier, a nawet kinem. Na dachu zobaczycie śmigłowiec, który zawsze był gotowy do lotu, a wokół niego okręgi, które wskazują miejsce uderzenia bomb podczas próby zamachu z dnia 8 kwietnia 1975 roku.
W podziemiach pałacu zbudowany został bunkier, który również będziesz mógł zobaczyć.

LokalizacjaPałac Zjednoczenia
Godziny OtwarciaCodziennie: 08:00-15:30
Cena40 000VND
Atrakcja typu Must See!!!

Kolejnym przystankiem będzie pobliskie Muzeum Pozostałości Wojennych. Jest to sporych rozmiarów muzeum skupiające się na zbrodniach wojennych. Z zewnątrz wygląda niewinnie, ot kilka wojskowych pojazdów, śmigłowiec, kilka samolotów. Wewnątrz muzeum, na kilku piętrach znajdziesz wstrząsające wystawy, na których poznasz historie wojen w Wietnamie, dokumenty, inscenizacje, liczne eksponaty i drastyczne zdjęcia oraz filmy, które prezentują skutki wojen.
Może dziwnie to zabrzmi, ale polecam to muzeum każdemu (z wyjątkiem dzieci), bo uświadamia ono człowieka jak bardzo brutalne są wojny, które niestety są nieodłącznym elementem historii Wietnamu.

LokalizacjaMuzeum Pozostałości Wojennych
Godziny OtwarciaCodziennie: 07:30-17:30
Cena40 000VND
Atrakcja typu Must See, ale bez dzieci.

Po zwiedzeniu Pałacu Zjednoczenia i Muzeum Pozostałości Wojennych sugeruję spacer do pobliskiego parku Tao Dan Park. Jest to spory park, oddalony kilka kroków od Pałacu. Niestety nie mam zdjęć z tego parku, ponieważ przechodziliśmy przez niego z walizkami, w momencie zmiany hotelu i jakoś później tak wyszło, że nie wróciliśmy do niego, ale jest on naprawdę ładny i jest taką małą odskocznią od miejskiego zgiełku.

LokalizacjaTao Dan Park
Godziny OtwarciaCodziennie: 07:00-22:00
CenaZa darmo to uczciwa cena

Być w Ho Chi Minh City i nie zobaczyć katedry Norte Dame to jak być w Paryżu i nie zobaczyć katedry Norte Dame, no przynajmniej, dopóki się nie spaliła, ale zanim dojdziemy do niej, proponuję wejść po drodze do Ben Thanh Market.
Uprzedzam, że nie jest to nadzwyczaj autentyczny targ, raczej bardziej pod turystów i z cenami również typowo turystycznymi. Znajdziecie tutaj całą masę stoisk z różnymi ubraniami, przekąskami na wagę, ciepłymi daniami i przede wszystkim pamiątkami. Piszę przede wszystkim z pamiątkami, ponieważ Azja jest dość specyficznym miejscem i czasami naprawdę ciężko znaleźć takie rzeczy jak kartki pocztowe czy magnesy, także jak już tam będziecie to polecam. Pamiętaj o targowaniu się, ponieważ mają oni sporą przebitkę.
Jeżeli natomiast nie będziesz przechodzić koło niego, to raczej nie warto specjalnie tylko na ten market przyjeżdżać.

LokalizacjaBen Thanh Market
Godziny Otwarcia06:00-18:00
CenaTyle ile Twoja żona będzie miała ochotę wydać.
Atrakcja typu: Nie masz czasu to sobie odpuść.

Wracamy do tematu katedry Norte Dame, która znajduje się parę minut drogi od marketu.
Jest to katedra, która jest znacznie mniejsza niż ta oryginalna, ale zbudowana na tym samym planie. Co ciekawe francuzi specjalnie sprowadzali materiały z Francji podczas budowy katedry.
Podczas mojego pobytu katedra ta była zamknięta z powodu remontu w stylu polskim… czyli dłużącego się w nieskończoność, niemniej warto spojrzeć nawet z zewnątrz, tym bardziej, że zaraz koło niej jest kolejny ciekawy budynek, którym jest dworzec kolejowy.
To znaczy nie ma tutaj ciufci, to nawet nigdy nie było dworcem, ale architektonicznie wyjątkowo ten dworzec przypomina i to zarówno z zewnątrz jak i wewnątrz. Budynek poczty, bo o nim mowa, jest kolejnym przykładem francuskiej architektury w Wietnamie. Plac przed nim jest też miejscem spotkań młodych Wietnamczyków, którzy zapewne będą chcieli zrobić sobie zdjęcie lub porozmawiać.

LokalizacjaKatedra Norte Dame
Godziny OtwarciaNorte Dame zamknięta do odwołania.
Poczta: poniedziałek – sobota: 07:30-18:00
Niedziela: 08:00-17:00
CenaZa darmo to uczciwa cena.

Następny przystanek znajduje się słownie parę kroków dalej i dochodzimy do Nguyen Hue. Jest to reprezentatywna aleja w centrum miasta. Łączy przepiękny budynek Komitetu Ludowego (również wybudowanego przez francuzów, wcześniej spełniał on funkcję ratusza) z rzeką o jakże niespodziewanej nazwie… Sai Gon. Warto też podejść pod równie przepiękny budynek Opery.
Czasami na alei odbywają się różne wydarzenia, jeśli będziesz mieć nieco szczęścia to może trafisz na jedno z nich. W naszym przypadku trafiła się betonowa patelnia.

Ostatecznie dojdziesz do rzeki i tym samym do ostatniej atrakcji tego dnia, jakim będzie wyjazd na taras widokowy Bitexco Financial Tower. Taras znajduje się na 49 piętrze jednego z najwyższych budynków w Wietnamie.
Warto przyjść tutaj pod wieczór, żeby zobaczyć Sajgon z góry zarówno w trakcie dnia jak i po zmroku. Może akurat trafi Ci się również ładny zachód słońca… albo i nie.

LokalizacjaBitexco Financial Tower
Godziny OtwarciaCodziennie: 09:30-21:30
Cena200 000VND
Atrakcja typu Must See!!!

Dzień 4 – Chinatown i nie tylko.

Jak tam pobudka o 12? Jetlag nie daje za wygraną? Znam to doskonale, drugi poranek po przylocie boli najbardziej, dlatego ten dzień będzie ogarnięty na spokojnie, bez pośpiechu.
Tego dnia koniecznie miej zainstalowanego Graba, bowiem podobnie jak w Hanoi, tak i w Ho Chi Minh City, stan komunikacji miejskiej jest gorszy niż w Sosnowcu, Radomiu, a że o Łodzi już nie wspomnę. Tyle dobrze, że nie ma tylu wykolejeni co we Wrocławiu czy wybrzuszeń jak w Krakowie… A nie wait, w Sajgonie nie ma komunikacji szynowej. Serio przy 7mln mieszkańców, to miasto nie ma ani jednej linii metra, ani nawet kolejki miejskiej, ani nawet pół kilometra linii tramwajowej.
Zatem kręgosłupem komunikacyjnym miasta są autobusy. A ponieważ stoją one w korkach, to ten kręgosłup jest złamany w kilku miejscach z promieniowaniem na kolana. Nic zatem dziwnego, że ludzie wybierają samochody i skutery, a ja niechętnie, ale zalecam korzystać z Graba.
W zależności w ile osób jedziesz, możesz zamówić taksówkę cztero lub sześcioosobową. Niemniej bardzo polecam, chociaż raz przejechać się Grabem na skuterze. Co prawda ten wariant nie opłaca się przy większej ilości skuterów niż dwa, ale warto to przeżyć. Poza tym skuter jest zdecydowanie najszybszą formą przemieszania się po mieście.

W pierwszej kolejności proponuję udać się w kierunku Chinatown. Nim tam jednak dotrzesz, sugeruję zatrzymać się w trzech świątyniach.

Pierwszą świątynią jest Van Phat Pagoda. Nie jest to stara świątynia, bo budowę ukończono w 1959 roku, niemniej jest wyjątkowo ciekawa. W centralnej części świątyni znajduje się posąg Buddy Vairocana, jednego z pięciu Bogów Mądrości, ale to dalej nie jest najciekawsze. Dużo ciekawsze i robiące ogromne wrażenie jest to, że posąg otoczony jest przez 10 000 (!) różnego rodzajów i wielkości statuetek Buddy.

LokalizacjaTen Thousand Buddha Pagoda
Godziny OtwarciaCodziennie: 07:00-19:00
CenaZa darmo to uczciwa cena
Atrakcja typu Must See!!!

Po zwiedzaniu świątyni udaj się dalej w kierunku Chinatown. Tym razem czeka Cię około 1,5km spaceru do pagody Ba Thien Hau.
Jest to jedna z najstarszych Pagod w mieście. Została wybudowana w 1760 roku. W latach 1800, 1842, 1882, 1890 i 1916 świątynia była odnawiana. Swoją drogą chyba budowniczy nie lubią materiałów z Wietnamu, bo o ile wcześniej wspominałem, że do budowy Norte Dame, Francuzi sprowadzali materiał z Francji, o tyle w przypadku Ba Thien Hau, Chińczycy sprowadzali materiał ze swojego kraju.
Pagoda poświęcona jest Mazu, która uchodzi za chińską Boginię Morza.
Wnętrze pagody jest urocze, a wrażenia potęguje ilość palących się i bardzo dymiących kadzideł. Chyba, że przeszkadza Ci ich zapach, no to cóż, masz pecha, bo właśnie trafiłeś do Azji Południowo-Wschodniej, gdzie kadzidła wykorzystywane są na potęgę.

LokalizacjaBa Thien Hau
Godziny OtwarciaCodziennie 06:00-17:30
CenaZa darmo to uczciwa cena
Atrakcja typu Must See!!!

Całe 280m dalej znajduje się kolejna, dość ciekawa pagoda, a mianowicie Quan Am. Jest to jeszcze starsza świątynia od Ba Thien Hau. Zbudowana w 1740 roku pagoda podzielona jest na dwie części. Pierwsza część to dziedziniec ze sztucznym stawem i ogrodem. Druga część to przepiękna świątynia. Co ciekawe obie części podzielone są normalną ulicą, na której odbywa się niemały ruch.
Drugą rzeczą wyróżniającą tą Pagodę od innych jest fakt, że nie jest ona poświęcona jednemu bóstwu, a wielu Bogom chińskiej religii ludowej, taoizmu i buddyzmu.

LokalizacjaQuan Am Pagoda
Godziny OtwarciaCodziennie: 06:15-17:00
CenaZa darmo to uczciwa cena
Atrakcja typu Must See!!!

Po zwiedzaniu czas udać się do serca Chinatown, o ile można powiedzieć, że ta ogromna, założona w XVIIIw dzielnica posiada takowe centrum. To co napiszę będzie rajem dla Waszych kobiet i piekłem dla nas facetów. Mianowicie w dzielnicy tej, niemal każda uliczka to stragany, na których znajdziecie wszystko, dosłownie wszystko, najmniejsze pierdółki, ciuchy, ozdoby świąteczne, akcesoria do domu, tkaniny, podróbki, no czego dusza zapragnie… oprócz pamiątek, albo przynajmniej ja ich nie znalazłem.
Aczkolwiek wracając do stwierdzenia ,,centrum Chinatown”, osobiście za to centrum uznaję Binh Tay Market, w którym jest jeszcze więcej wszystkiego.
Oczywiście jak to na każdym Chinatown, tak i tutaj panuje hałas, może wręcz chaos, ogromny ruch zarówno pieszych jak i skuterów, którymi potrafią wjechać w najmniejsze uliczki, gdzie między straganami ledwo mieszczą się dwa takie pojazdy. Do tego trzeba nastawić się na sporą ilość naganiaczy i ogromny problem z komunikacją, ale w sumie od tego jest Translator.
Mimo to uważam, że warto wybrać się do tej dzielnicy i zaznać klimatu tego miejsca.
Także Panowie, Wam życzę cierpliwości, a drogim Paniom miłych zakupów.

LokalizacjaUmowne centrum Chinatown
Godziny OtwarciaMarket: 07:00-18:00
Uliczne stragany: Brak informacji
CenaTyle ile Twoja żona będzie miała ochotę wydać.
Stragany świąteczne na Chinatown

Jeżeli będziesz mieć jeszcze chwilę, to możesz podejść do kościoła św. Franciszka Ksawerego. Nie jest to zabytek, ale dość ciekawie wygląda połączenie europejskiej architektury (sama świątynia) wraz z chińską (brama i otoczenie kościoła) w jednej świątyni. Niestety podczas mojego pobytu, w związku z remontem, nie dało wejść się do środka kościoła.

LokalizacjaKościół św. Franciszka Ksawerego
Godziny OtwarciaCodziennie: 05:00-23:00
CenaZa darmo to uczciwa cena
Atrakcja typu: Nie masz czasu to sobie odpuść.

Po zakończonym shoppingu proponuję wrócić nad rzekę Sai Gon. Jest tutaj kilka parków, które wyglądają na bardzo ładne, ale których niestety nie zdążyłem zobaczyć. Oczywiście, nie mówię, żeby zobaczyć każdy z nich, a tym bardziej w jeden dzień, ale jeżeli gdzieś będziesz mieć chwilę luzu to nie ma wracania do hotelu, bo odpoczniesz po urlopie, albo na emeryturze, tylko jest to odpowiedni czas na spacer i wyciszenie w parku.
Nie opisywałem każdego parku osobno, ani też nie rozbijałem na poszczególne dni, bo to nie ma sensu, dlatego poniżej znajduje się krótka lista parków, które w mojej opinii warto zobaczyć. Wszystkie są oczywiście za darmo, więc jest to szczególny ukłon wobec tak oszczędnego narodu jak my.
Kolejność nie jest przypadkowa. Pierwsze trzy znajdują się na prawym brzegu i można je obejść na raz, kolejne dwa położone są na lewym brzegu i co prawda między nimi lepiej podjechać Grabem, ale też da się je zobaczyć w tym samym dniu.

LokalizacjaSala Urban Park
Godziny OtwarciaCałodobowo
LokalizacjaSaigon Riverfront Park
Godziny OtwarciaCałodobowo
LokalizacjaSaigon Riverside Park
Godziny OtwarciaCałodobowo
LokalizacjaVinhomes Central Park
Godziny OtwarciaCodziennie: 06:00-21:30
LokalizacjaBa Son Port Park
Godziny OtwarciaCałodobowo

Wieczorem proponuje wybrać się w jeszcze jedno miejsce. Bui Vien Walking Street jest to imprezowe serce Sajgonu. Znajdują się tutaj dziesiątki różnych klubów, w których można siąść, napić się alkoholu, potańczyć lub pooglądać co nieco. Jednakże idąc tutaj musisz nastawić się, że ceny, nawet prostego piwa, jak na Wietnam są skrajnie wysokie. W klubie, w którym byliśmy ceny były mniej więcej takie jak na rynku w Krakowie, ale mimo to, na jedno, dwa piwka warto się wybrać, by poczuć klimat, który tutaj panuje.

LokalizacjaBui Vien Walking Street
Godziny OtwarciaPodobno całą dobę, ale najlepiej wybrać się tutaj wieczorem
CenaZależna od zasobności portfela i wydajności wątroby.

Dzień 6 – Tunele Cu Chi.

Skoro Ho Chi Minh zostało z grubsza zwiedzone, to teraz czas na kilka dni wycieczek. Na pierwszy rzut proponuję tunele Cu Chi.
Jeszcze tylko na wstępie zaznaczę, że w naszym przypadku popełniłem kardynalny błąd, czyli połączyłem tunele Cu Chi z Deltą Mekongu. Żeby Cię wszelaki Budda czy inny Bóg albo po prostu rozum chronił przed tym pomysłem, bo owszem sam zamysł jest zacny, cenowo tez to wychodzi bardzo dobrze, ALE u nas skutkowało to tym, że zarówno tunele jak i deltę zobaczyliśmy pobieżnie, byle odhaczyć.

Opcji wycieczek do tuneli jest sporo, jedne są tańsze, inne droższe, w niektórych przypadkach na terenie kompleksu spędzisz mniej czasu, w innych nieco więcej. Generalnie polecam sprawdzić w opisie wycieczki, ile dokładnie czasu przewidziane jest na tunele, bo jeżeli poniżej 2h, to nie ma to najmniejszego sensu, tym bardziej, że sporą część czasu zapewne spędzisz przy strzelnicy, przy której znajduje się również sklep z pamiątkami (no naprawdę, kto by się tego spodziewał?)

Można też spróbować dostać się na własną rękę i osobiście żałuję, że nie wybrałem właśnie tej formy, zwłaszcza, że nie jest ona wybitnie skomplikowana:

  1. Wersja rozkładu jest aktualna na dzień 11.11.2024, postaram się aktualizować na bieżąco artykuł, ale mimo wszystko proponuję już na miejscu upewnić się, czy jest to dalej aktualne
  2. Na dworcu autobusowym wsiądź w autobus linii 13 kursującego co około 30min do dworca Cu Chi. Przejazd zajmuje około 1,5h i kosztuje 20 000VND.
  3. W Cu Chi odgoń się od taksówkarzy i poczekaj na autobus linii 79, kursującego co około 40min do Ben Duoc. Cena to 7000VND. W autobusie musisz dogadać się z obsługą, by zatrzymali się przy tunelach Cu Chi.
  4. Podczas powrotu pamiętaj, że ostatni kurs linii 79 odjeżdża o 17:30

Parę słów o historii tych tuneli. Jest to system podziemnych korytarzy, który łączył przedmieścia Sajgonu z granicą Kambodży. Pierwsze korytarze zostały wybudowane w trakcie trwania I Wojny Indochińskiej. Zbudowano ich wtedy około 50km. Kolejne wybudowano podczas II Wojny Indochińskiej. Szacuje się, że w szczytowym okresie łączna długość podziemnych korytarzy liczyła 250km. Były one wykorzystywane jako szlaki zaopatrzeniowe z Kambodży oraz przez partyzantów Wietkongu, którzy walczyli przeciwko armii Południowego Wietnamu i ich sojusznikom, w tym USA.

W kompleksie, oprócz oczywiście tuneli (w tym jeden oryginalny i jeden poszerzony, tak by turyści byli w stanie nim przejść na kucka) można zobaczyć formy kamuflowania wejść do tychże tuneli, a także różne wymyślne formy zastawiania pułapek na wrogów.

LokalizacjaTunele Cu Chi
Godziny OtwarciaCodziennie: 07:00-17:00
Wyjazd zgodnie z planem wycieczki
Cena125 000VND za wstęp
54 000VND za przejazd autobusami w obie strony
Koszty wycieczek zróżnicowane, zazwyczaj bilet wstępu jest w cenie wycieczki.
Atrakcja typu Must See!!!

Dzień 6 – Delta Mekongu.

Czymże byłaby wizyta w Wietnamie, bez zobaczenia przepięknej Delty Mekongu? No po prostu, byłaby to wizyta bez zobaczenia jednej z najbardziej zanieczyszczonych rzek na świecie.
Niemniej jednak uważam, że warto wybrać się na wycieczkę na deltę.
Ponownie pragnę zaznaczyć i zasugerować, byś nie brał pod uwagę łączenia delty z czymkolwiek innym, bo zwyczajnie w świecie więcej spędzisz czasu na przemieszczaniu się niż zwiedzaniu.

Sama Delta Mekongu jest ogromna, tak samo jak ogromna jest sama rzeka. Mekong liczy sobie około 4500km, co daje jej miejsce lidera pod względem długości na półwyspie Indochińskim, a w globalnym rozrachunku zajmuje miejsce ósme.

Delta Mekongu rozdziela główną rzekę na 9 mniejszych odnóg, znajdujących się na obszarze 39 000km^.
Myślisz zapewne, że to oznacza, że wycieczki rozdzielają się i jadą w różne miejsca, przez co można zaznać względnego spokoju i nie trafić w sam środek komercji? No to się grubo mylisz, bo nie znalazłem jeszcze ani jednej, w miarę taniej wycieczki, która omijałaby miejscowość My Tho i wioski Ben Tre.
W tej drugiej wiosce następuje przesiadka na łódź, która przewozi na drugi brzeg rzeki, tam zaś jest przesiadka na tradycyjny sampang i króciutki rejs między palmami kokosowymi.
Ogólnie musisz wiedzieć, że region Delty Mekongu słynie z ogromnej ilości kokosów i przeróżnych dóbr z nich wytworzonych, poczynając od miseczek, poprzez różne przekąski, a na alkoholu i kosmetykach kończąc.
Zazwyczaj taka wycieczka obejmuje również wizytę w małej ,,fabryce” cukierków kokosowych.
Brzmi romantycznie i ciekawie? Ciekawie to będziesz rzucać przekleństwami jak jeszcze raz ktoś pod koniec wizyty w Ban Tre poprosi o napiwek, dlatego proponuję również dogłębniej poszukać w Internecie czy nie ma wycieczek, które omijają te dwie miejscowości.
Podpowiem Wam, że co prawda dwu-trzykrotnie droższe, ale są i przyznam szczerze, że po tegorocznej wyprawie do Indonezji, żałuję, że nie dopłaciłem i nie zobaczyłem nieco innych miejsc niż te najbardziej popularne.
Niektóre wycieczki obejmują również przejażdżkę rowerem albo spływ kajakiem.
Spotkałem się również z ofertą wycieczek dwu i trzydniowych, ale w tym przypadku ceny są już naprawdę wysokie.

LokalizacjaNajbardziej turystyczne miejsce Delty Mekongu
Czas trwania wycieczkiZależne od wykupionej wycieczki.
CenaWycieczka jednodniowa: od 80PLN
Wycieczka dwudniowa: od 400PLN
Wycieczka trzydniowa: od 1500PLN
Atrakcja typu Must See!!!

Dzień 7 – Pustynie.

Niewiele osób wie, że około 2-3h jazdy od centrum Sajgonu znajduje się jedyna w Azji Południowo-Wschodniej pustynia.
W przypadku mojego wyjazdu, popełniłem błąd i specjalnie z tej okazji pojechałem do jakże romantycznie brzydkiego Phan Thiet. Właściwie jedyne co było naprawdę świetne w tej miejscowości to owoce morza. Takich pysznych jeszcze nigdzie nie jadłem.
Niemniej jednak naprawdę nie warto jechać do tej miejscowości, dlatego uważam, że wykupienie jednodniowej wycieczki jest dobrym rozwiązaniem. Nie jest to co prawda tanie rozwiązanie, bo koszt takiej wycieczki to minimum 300PLN, ale uwierz mi, że miejsca, które zobaczysz są bardzo ładne, a do tego nie są jeszcze nadto znane wśród turystów.

Podczas wycieczki najpewniej zobaczysz trzy miejsca. W artykule wymienię po kolei, które miejsca my zobaczyliśmy. Na Twojej wycieczce kolejność może być inna, nie ma to właściwie żadnego znaczenia.
W pierwszej kolejności pojechaliśmy na White Desert. Jest to miejsce, w którym (i tutaj uwaga, bo Cię zaskoczę) piasek ma kolor bardzo jasny, przy odpowiednim świetle wręcz biały.
Na tej pustyni będziesz mieć cztery opcje do wyboru. Albo siedzisz przy samochodzie, albo idziesz na spacer z buta, albo jedziesz na przejażdżkę po wydmach jeepem lub quadem (samodzielnie lub z kierowcom).
Miejsce jest naprawdę bardzo ciekawe i daje miłą odskocznię od wszechobecnych pól ryżowych, a jeżeli nie pól ryżowych to dżungli, a jak nie dżungli to betonozy, bo taki jest właśnie Wietnam.

Kolejnym punktem zwiedzania była czerwona pustynia, albo raczej wydmy.
Ponownie w szoku będziesz, gdy dowiesz się, że na czerwonej pustyni kolor piasku przechodzi wręcz w czerwień, która jeszcze mocniej zaznacza się podczas wschodu lub zachodu słońca.
W tym przypadku do gry wchodzi wyłącznie spacer.
Ostatnim punktem był Fairy Stream. Jest to bardzo ciekawy potok, początkowo otoczony bujną zielenią, którym dochodzimy do głębokiego kanionu otoczonego skałami w rdzawym kolorze. Ponieważ będziesz szedł w wodzie, polecam mieć ze sobą buty do wody.

No i właściwie na tym kończy się wycieczka. Niby tylko trzy punkty, ale była to jedna z ładniejszych wycieczek podczas naszego wyjazdu do Wietnamu, więc Tobie również z całą pewnością się spodoba.

LokalizacjaBiała Pustynia
Czerwone Wydmy
Kanion ze strumyczkiem
Czas trwania wycieczkiOkoło 12h
CenaWycieczka jednodniowa: od 300PLN
Atrakcja typu Must See!!!

Dzień 8 i 9 – Powrót do Warszawy.

Z wielkim żalem i smutkiem czas pożegnać Wietnam, już pewnie uroniłeś łezkę, a i na pewno zdążyłeś sobie poprzeklinać podczas próby dopięcia walizki, którą perfidnie dopchałeś wszelakimi przyprawami, zupkami chińskimi, sosami, pamiątkami, suszonym mango i wszelkimi badziewami, na które Cię naciągnęli wietnamscy sprzedawcy lub polska żona (i których sama nie upchała do swojej walizki).

Tak czy siak, urlop się kończy i czas wracać do roboty, by za rok znów gdzieś polecieć.
Ponownie porównamy Emirates i Qatar Airways i jest to wyłącznie dla Twojego rozeznania w czasie i opcjach przelotu.
Tym razem w przypadku obu linii jest zrobienia krótkiej przesiadki, na której żona może popatrzyć na świecidełka, a Ty możliwość zapłacenia za ich zakup.
Jest też możliwość wybrania dłuższej przesiadki i wyjścia na miasto i tym razem to Emirates wypada lepiej pod względem godzin zwiedzania. No tylko, że wtedy powrót do Warszawy obsługuje FlyDubai, czyli zaś znów robi się to kosztem komfortu, ale tym razem również będziesz znacznie bardziej zmęczony, więc i tak zaśniesz.

LiniaEmirates
WylotSkądPrzylotDokąd 
23:55SGN04:25 (+1d)DXB 
Czas na przesiadkę i świecidełka03:40
08:05DXB11:10WAW 
LiniaEmirates / FlyDubai
WylotSkądPrzylotDokąd 
23:55SGN04:25 (+1d)DXB 
Czas na przesiadkę i wyjście na Dubaj11:15
15:40DXB19:15WAW 
LiniaQatar Airways
WylotSkądPrzylotDokąd 
08:55SGN13:00DOH 
Czas na przesiadkę i wyjście na Doha13:50
02:50 (+1d)DOH07:05WAW 

Dzień XYZ – Czyli co poza Ho Chi Minh?

Słuchaj mnie teraz uważnie, weź nie rób sobie żartów i nie leć na tydzień do Wietnamu, bo zwyczajnie się to nie opłaca. Więcej dasz za bilet niż za pobyt na miejscu, dlatego warto zastanowić się, co można zrobić przez kolejny tydzień. Mi do głowy przychodzą trzy opcje, których nie będę szczegółowo opisywać, bo tam jeszcze nie byłem:

  1. Kambodża – Phnom Penh i Siem Reap z Ankor Wat – chyba nikomu nie muszę tłumaczyć, dlaczego. Jeżeli chodzi o dojazd to z Sajgonu dolecisz do obu miejscowości za około 400PLN w jedną stronę. Lot trwa około godzinę.
    W przypadku Phnom Penh można skorzystać również z licznych kursów autokarów w cenie od 90PLN. Czas przejazdu to około 6h
  2. Phu Quoc – Jeżeli kusi Cię wizyta na rajskiej wyspie, która całkowicie nie przypomina prawdziwego Wietnamu, a za to są drogie hotele i komercja do potęgi n, to zapraszam właśnie na tą wyspę. Przelot kosztuje od 150PLN wzwyż. Czas lotu to godzina.
  3. Da Nang i spółka – Okolice Da Nang to wyjątkowo ciekawe miejsca. Znajdują się tutaj dwa bardzo ważne historycznie miasta z masą zabytków, tj Hue i Hoi An. Przed planowaniem podróży musicie brać pod uwagę, że jest niewiele miesięcy, gdy pogoda w Sajgonie jak i w Da Nang jest idealna na zwiedzanie.
    Przykładowo my byliśmy w Wietnamie w listopadzie, gdzie zarówno na północy jak i południu Wietnamu warunki do zwiedzania są idealne, ale w środkowym Wietnamie pogoda jest najgorsza jaka może być. Sumy miesięcznych opadów są wtedy wyższe niż roczne w Polsce.
    Do Da Nang możesz dolecieć samolotem w cenie od 200PLN wzwyż. Czas lotu to 1,5h.

    Możesz również pojechać pociągiem. Dziennie kursuje 5 pociągów między tymi miejscowościami.  Czas przejazdu to 17-20h w zależności od połączenia.
    Najkorzystniej wypada pociąg SE2 z odjazdem z Sajgonu o 20:35 i przyjazdem do Da Nang o 13:40. Ceny: 100PLN w drugiej klasie, 160PLN w kuszetce 6os, 175PLN w kuszetce 4os, 312PLN przedział sypialny VIP.
    A jeżeli jesteś kozakiem, to możesz spróbować przejazdu autokarem typu sleeper. Koszt biletu zaczyna się od 100PLN. Czas przejazdu to około 20h. Pamiętaj tylko, że w autokarach nie ma toalet.

Dziękuję za przeczytanie artykułu. Ponownie zapraszam do przeczytania podobnego artykułu, tyle że związanego z Hanoi, a właściwie to z całą północną częścią Wietnamu. Zachęcam również do przeczytania artykułów, które są relacją z mojej trzytygodniowej wyprawy do Wietnamu.

Dodaj komentarz