Dubaj to miasto kontrastów, z jednej strony można być na Burj Khalifa, albo na Marinie i podziwiać olbrzymie i nowoczesne budynki, a z drugiej strony, chwilę później można spacerować po wąskich uliczkach ,,Starego Dubaju”. Serdecznie polecam taką odskocznie, włącznie z odwiedzeniem targów, które znajdują się właśnie w Starym Dubaju.
Dubaj Marina, czyli olbrzymie skupisko bardzo wysokich biurowców oraz bloków mieszkalnych, oraz luksusowych hoteli, a pośrodku kanał, w którym cumuje cała masa jachtów.
Tak naprawdę dopiero z Burj Khalifa widać pewien fenomen Dubaju, czyli to, że jest to miasto wybudowane pośrodku niczego i wokół niego… też nie ma niczego, no oprócz ropy. Niestety widoczność dosyć ograniczona przez pył znad pustyni.
Sheikh Zayed Mosque to jeden z nielicznych meczetów, który jest udostępniony do zwiedzania ,,niewiernym”. I trzeba powiedzieć wprost, że robi ogromne wrażenie.